Opłata emisyjna została przegłosowana. Czy wzrosną ceny paliw?

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę emisyjną, zgodnie z którą Dystrybutorzy i importerzy paliw zapłacą 80 złotych za każdy tysiąc litrów paliwa silnikowego, czyli jeden litr będzie obciążony dodatkową opłatą w wysokości 10 groszy. Ustawa ma zacząć obowiązywać już od 1 stycznia 2019 roku. Według zapowiedzi rządu, ustawa nie będzie miała wpływu na podwyżki cen paliw. Czy kierowcy mogą jednak odetchnąć ze spokojem?

Czy opłata emisyjna faktycznie nie spowoduje wzrostu kosztów paliwa?

Od pewnego czasu obserwujemy gwałtowne podwyżki cen paliw. Powyżej 5 złotych za litr paliwa płacą już nie tylko właściciele pojazdów benzynowych, ale także samochodów napędzanych przez silniki diesla. Obecnie praktycznie nie ma już większej różnicy cenowej między benzyną bezołowiową a olejem napędowym. Wielu kierowców nie wierzy już w to, że ceny paliw spadną, a coraz więcej prognoz mówi o tym, że może być coraz gorzej! Problemem może się okazać sytuacja, gdy podmioty zobowiązane do płacenia opłaty emisyjnej przerzucą ją na nabywców – może spowodować to wzrost cen paliw o 10 groszy na litrze.

Dlaczego ceny paliw wzrastają?

Początkowo uważano, że wysokie ceny paliw spadną wraz z końcem wakacji – taką tendencję obserwowaliśmy już od lat. Wakacje jednak dawno za nami, a za litr benzyny dalej płacimy ponad 5 złotych. Podobnie jest z autami napędzanymi na silniki diesla, dla których cena paliwa jest średnio zaledwie o kilka groszy niższa. Z pewnością pomogły w tym Stany Zjednoczone – prezydent Trump zerwał bowiem porozumienie nuklearne z Iranem, a cena baryłki ropy jest przez to wysoka. Dodatkowy podatek sprawi, że Polacy mogą płacić jeszcze więcej za dojazd do pracy. Wzrosną również ceny transportu i importu towarów, co będzie miało przełożenie na ogólny poziom cen w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *